Czy jest się czego obawiać ? Seria badań i znak zapytania

Schorzenia i wady układ krążenia, układu sercowo-naczyniowego, nadciśnienie tętnicze, choroby tętnic i żył
delta_110
Użytkownicy
Posty: 3
Rejestracja: 11 maja 2017, o 15:09

Czy jest się czego obawiać ? Seria badań i znak zapytania

Post autor: delta_110 » 11 maja 2017, o 15:22

Witam serdecznie,
Na początek kilka podstawowych informacji:
Mężczyzna, 43 lata , 185cm i parę kilo za dużo (104) , przebywający na *wyspach*, niepalący, niepijący alkoholu (gdzie się taki uchował ? ) , nie zażywający leków i innych *substancji*, prawie w 100% rezygnacja z napojów zawierających kofeinę, pół-siedzący pół-ruchomy tryb życia ( nieuprawiający sportów, chodzący na spacery, praca czasem fizyczna (jakaś forma ruchu) zaczął mieć problemy z pompką :)
- Na początku zaczęło się utratą przytomności w pracy (Październik ubiegłego roku) i zabraniem do szpitala na obserwację - ekg w normie niskie tętno 50 -> coś dobrego w żyłę (rzekomo stres i w odpowiedzi odruch wazowagalny z pełnym *resetem*) . Wszystko ucichło na jakiś czas i zaczęło się to objawiać spontanicznymi *potknięciami* serca i krótkimi pauzami. Jedne silniejsze inne słąbsze. Zaczęły pojawiać się coraz częściej wprowadzając dodatkowo skoki pomiędzy normalnym rytmem zatokowym 65-80 a tachykardią zatokową do 140-160 lub bradykardią 40-50 (w nocy 29-35) (posiadam własny monitor 3-y odprowadzeniowy) . W pewnym momencie podczas złego samopoczucia (Styczeń 2017) zgłosiłem się do lekarza pierwszego kontaktu - po stwierdzeniu ciśnienia 183/106 oraz niemiarowego rytmu 76-112bpm (nadkomorowe skurcze dodatkowe - salwy) wypisał list/skierowanie do szpitala na oddział AAU na następny dzień. Po zgłoszeniu się w dniu następnym - ciśnienie 165/96, jakieś pojedyńcze pobudzenia . Krew w normie, lekarz przepisał bisoprolol 1.25 na okres 14 dni na obniżenie ciśnienia nie biorąc pod uwagę skoków rytmu i do domciu. Po tygodniu skierowanie na 24h Holter i Echo. Po 14 dniach wizyta u lekarza pierwszego kontaktu w celu *upomnienia* się o receptę - po szybkim zbadaniu - rytm 47, ox 89% - zakaz używania bisoprololu i ... do domciu (bisoprolol odstawiony 1.02.2017) . Wszystko to odbyło się na przestrzeni Stycznia i Lutego. Wizyta, w celu omówienia Holtera i Echo, została wyznaczona na 28 Kwietnia. Ponieważ zacząłem czuć się coraz gorzej - spacer z dzieckiem do parku to zmęczenie i wysokie tętno 130-140 bez jakiegokolwiek wysiłku (to było jeszcze 2m-ce temu) postanowiłem zasięgnąc konsultacji w kraju. Po przylocie i kilku epizodach brady/tachy zjechałem do brady i od 5tyg 40-47 w spoczynku, 65-90 w ruchu - szybkie męczenie i czasem zawroty głowy, mrok przed oczami w czasie wstawania. Ciśnienie 120/80, 160/86, 190/80 jak również 102/80, 110/90 itd. Żadnych leków. 10.04 poszedłem do umówionego kardio w PL i po wstępnym zbadaniu - ekg spoczynkowe 54bpm, ciśnienie 130/80 - zostałem "wrzucony" na Echo. Po wykonaniu echo , kardio powiedział, że serce pracuje jakby chciało i nie chciało :) - wszystkie parametry w "normie", fizjologiczne fale zwrotne przez zastawki mitralną i trójdzielną , wymiary przedsionków w górnych granicach normy, komór tak samo, LVEF 55% co również jest normą (różne źródła podają jako dolną granicę, inne inaczej ) po czym *zakwalifikowałem* się na EKG wysiłkowe. I tu zaczeła się jazda.

Docelowe HR - 179bpm (max 179bpm) protokół Bruce (bieżnia) PMHR 100%
HR początkowy 50bpm 110/80 (30 minut wcześniej było 130/80 HR-54bpm)
Test przerwany w 9:47min: - przyczyna: zmęczenie. Osiągnięto jedynie 118bpm/min (65% PMHR) przy obciążeniu 11METs (nie nadążałem za bieżnią :) )
Wynik: Dość dobra tolerancja wysiłku,test niediagnostyczny, zwraca uwagę niedostateczne przyspieszenie HR (niewydolność chronotopowa ??)
arytmia w postaci extra skurczy nie wystąpiła - jedyne co kardio zalecił w tym wypadku to wykonanie badań krwi na boreliozę

Badania krwi zrobione - borelioza wykluczona.
14.04 wybrałem się do drugiego kardiologa (niezwiązanego z pierwszym badaniem) z wynikami badań. Ten po przebadaniu , wysłuchaniu i obejrzeniu badań wykonanych kilka dni wcześniej. Na podstawie badania (nowe ekg - 48bpm, nowe echo - tętnice szyjne czyściutkie w badaniu USG, masaż zatoki tętnicy szyjnej wykluczył nadwrażliwość ) stwierdził b. duże prawdopodobieństwo niewydolności węzła zatokowego (SSS) - niewydolność chronotropową. Aby wykluczyć problem z prawą tętnicą wieńcową (niedrożność) wpływającą na pracę węzła z. skierował mnie na angiografię CT z kontrastem , co też uczyniłem. Wynik CT negatywny, tj:

- Nie uwidoczniono zwapnień w tętnicach wieńcowych,
- Odejścia tętnic więńcowych typowe,
- RCA - prawidłowo drożna, bez zmian
- LMS - prawidłowo drożny, bez zmian
- LAD - prawidłowo drożna, bez zmian
- D1, D2 - drożne, bez zmian
- LCX - prawidłowo drożna, bez zmian
- M1, M2 - drożne, bez zmian

Po powrocie do Angli, udałem się na spokanie z kardiologiem w szpitalu zgodnie z wcześniej umówionym terminem tj. 28.04.
Wizyta trwała 5 min:
- "pseudo" lekarz nie wziął pod uwagę najświeższych wyników badań (wykonane około tygodnia wcześniej)
- oparł się na badaniu holtera wykonanego w dniu 23.02 tego roku stwierdzając, że badanie faktycznie wykazało wolny rytm ale to nic takiego co wymaga jakiejkolwiek uwagi (badania holter i echo nie widziałem)
Rozmowa się skończyła, a ja wykonałem telefon do mojego kardiologa, który był ciekaw co powie jego "odpowiednik" w Angli.
Po krótkiej rozmowie mój kardio zaproponował abym wykonał jeszcze jeden test wysiłkowy przed dalszymi krokami.
Chcąc wykonać badanie w normalnych warunkach, przyleciałem do Polski ponownie i poszedłem na badanie:
- ekg spoczynkowe o godz. 12 (opis):
Bradykardia zatokowa 42bpm
Lewogram
Prawidłowe przewodzenie przedsionkowo-komorowe
bez cech przerostu
ujemne T w III
bez zmian ST-T okresu repolaryzacji
QT 400ms.

Nowe echo nie było potrzebne ze względu na dwa poprzednie z Kwietnia
Kardiolog postanowił założyć holter na 48 godzin (rezygnując z testu wysiłkowego)

48 godzin później:

1 raport 24h 5/5/17 - 6/5/17

Podsumowanie badania : rytm zatokowy, miarowy średnio 56/min (bradykardia zatokowa). Minimalnie w czasie snu 38/min. Max w trakcie aktywności 116/min.
Bez zaburzeń przewodzenia przedsionkowo-komorowego.
Nie zarejestrowano epizodów migotania przedsionków, w ciągu dnia zarejestrowano dwie pauzy w mechanizmie zahamowania zatokowego 2000ms, 2100ms . Najdłuższa przerwa RR po skurczu dodatkowym nadkomorowym 1700ms .
Spośród 78131 QRS zarejestrowano 176 pojedynczych nadkomorowych pobudzeń przedwczesnych, 26 przedwczesnych pobudzeń komorowych + 2 R/T bez złośliwych form arytmii. Dodatkowo wykryto 10 tachykardii, 148 bradykardii, 2 rytmów niemiarowych

2 raport 24h 6/5/17 - 7/5/17

Podsumowanie badania : rytm zatokowy, miarowy średnio 53/min (bradykardia zatokowa). Minimalnie w czasie snu 36/min. Max w trakcie aktywności 98/min.
Bez zaburzeń przewodzenia przedsionkowo-komorowego.
Nie zarejestrowano epizodów migotania przedsionków, Bez pauz.
Spośród 74646 QRS zarejestrowano 70 pojedynczych nadkomorowych pobudzeń przedwczesnych, 5 przedwczesnych pobudzeń komorowych + 1R/T bez złośliwych form arytmii. Dodatkowo wykryto 3 tachykardii, 179 bradykardii.

Po przeanalizowaniu powyższego + posiadanej dokumentacji, kardiolog wypisał skierowanie do szpitala w Aninie na oddział: Klinika Zaburzeń Rytmu Serca z rozpoznaniem niewydolność chronotropowa, hipotonia ortostatyczna , bradykardia w dzień do 37bpm (udokumentowane zdjęciami wykonanych pomiarów ciśnienia i tętna) oraz rozważeniem wskazań do EPS/stymulacji serca.

Dodatkowo mogę dodać, że w Poniedziałek od około 19 do 21.30 miałem tętno 35-37bpm co udało mi się uchwycić na kilku zdjęciach i video.



Po tak dogłębnym opisie doszedłem do sedna : Czy jest się czym martwić , czy też nie ?

Z góry dziękuję za przeanalizowanie i jakąkolwiek odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie

ZBIAL
Użytkownicy
Posty: 14
Rejestracja: 10 lip 2017, o 23:22

Re: Czy jest się czego obawiać ? Seria badań i znak zapytania

Post autor: ZBIAL » 13 lip 2017, o 02:14

Czy martwienie się Panu pomoże, czy zaszkodzi ?
Proponuję uspokoić siebie i innych. Wyciszyć się emocjonalnie,
mniej przejmować problemami dnia codziennego by zredukować stres.
Na pewno ma Pan problem, ale jakikolwiek stres Panu w tym nie pomoże.
Pociesze Pana, że ja miałem nocne spadki tętna poniżej 10 i żyję !

delta_110
Użytkownicy
Posty: 3
Rejestracja: 11 maja 2017, o 15:09

Re: Czy jest się czego obawiać ? Seria badań i znak zapytania

Post autor: delta_110 » 13 lip 2017, o 07:24

Dziekuje za opinie i wskazowki. Z gory przepraszam za brak polskiej czcionki ktorej nie posiadam w telefonie.

Niestety w moim przypadku skonczylo sie na dwujamowym rozruszniku (implantacji dokonano 2 tyg temu).
Diagnoza: SSS (zespol chorego wezla zatokowego), MAS, blok przedsionkowo-komorowy 1 stopnia (ten blok to najmniejszy problem :) ) i niewydolnosc chronotropowa. Do tego doszla tachykardia przedsionkowa 200/min z przewodzeniem do komor 4:1 i epizod migotania przedsionkow :) . Na kilka dni przed decyzja o 'bateryjce' , zwolnilem kilka razy do 25/min w dzien (holter) i wskoczylem na rytm zastepczy 45-55 (brak zalamkow P - serce pracowalo jak rozklekotany diesel) . Po wszczepieniu i ustawieniu tak aby prawa komora byla pobudzana tylko w ostatecznosci (blok av) , to i tak pierwsze dwa odczyty (po 24h i 2tyg) pokazaly,ze 66% pobudzen 'idzie' z 'bateryjki' a reszta to rytm zatokowy.
Na koniec moge dodac, ze czuje duza zmiane w wydolnosci podczas zajec codziennych. Jedyne czemu lekarze zwlekali z ostateczna decyzja to moj wiek.
Pozdrawiam serdecznie

ZBIAL
Użytkownicy
Posty: 14
Rejestracja: 10 lip 2017, o 23:22

Re: Czy jest się czego obawiać ? Seria badań i znak zapytania

Post autor: ZBIAL » 13 lip 2017, o 08:58

Całość wygląda dosyć rozsądnie :-)
Pozdro i mniej stresu, trzeba nauczyć się mieć problemy w "poważaniu".
Może być , że do choroby węzła zat. przyczynił się również stres.
Pozdro :-)

delta_110
Użytkownicy
Posty: 3
Rejestracja: 11 maja 2017, o 15:09

Re: Czy jest się czego obawiać ? Seria badań i znak zapytania

Post autor: delta_110 » 13 lip 2017, o 16:34

Witam serdecznie,

Kardiolodzy stwierdzili co mogło być przyczyną uszkodzenia węzła:
1. cięzka angina przebyta w wieku 11 lat (degradacja komórek "rozciągnięta" w czasie)
2. porażenie prądem 380V z poparzeniami 4 stopnia na dłoniach w wieku 13 lat
3. niedoleczona (przechodzona)grypa - kilka lat temu
i pewnie wszystko razem. Stres umiarkowany raczej się nie przyczynił do powstania powyższego schorzenia.

W chwili obecnej jestem pod kuratelą dwóch szpitali (Imperial College Healthcare) St. Mary's i Hammersmith które mają kompetentny personel.

Będę żył :)

Pozdrawiam serdecznie

ZBIAL
Użytkownicy
Posty: 14
Rejestracja: 10 lip 2017, o 23:22

Re: Czy jest się czego obawiać ? Seria badań i znak zapytania

Post autor: ZBIAL » 5 paź 2017, o 08:14

To brzmi rozsądnie.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości